> Paweł Bochenek wrote:
> > jakieś słowo, najczęściej obce oraz jest ono "nieprzystające fonetycznie" do
> > panujących warunków to z automatu będzie ono "urabiane" (=adoptowane). Nie
> > wiem czy się dobrze wyraziłem?
>
> Zdecydowanie źle. Adoptuje się dzieci, słowo da się adaptować.
> Nawet w przenośni adopcja tu nie pasuje, bo oznacza ona przecież
> uznanie obcego za swoje, rozłącznie od jego cech
> szczególnych oraz wad.
>
Huehuehue. Jedna literówka (adAptowane->adOptowane)i ponad 170 liter polemiki,
marnujesz się chłopie na usenecie, ale wybory właśnie idą... :P
pzdr., PB
From: "Tomasz T." <missae[]hotmail.com> Subject: Re: odmiana nazwiska KLISZCZ Date: Sat, 10 Mar 2007 10:28:46 +0100
[...]
> Z pewnością Kliszczowie, jeżeli odnosi sie to do małżeństwa -Anna oraz Kamil
> Kliszczowie. Ale jeżeli dodamy do tego jeszcze córkę lub syna Anna, Kamil oraz
> Leszek Kliszcz? Kliszczowie?
> Optowałabym w tym wypadku za wersją Kliszcz, ale jedynie na zasadzie intuicji
> /która czasami zawodzi, jak to intuicja.
> Gala
>
Ale jak by ich było więcej oraz stworzyli np. legion, to by byli...Kliszczacy? From: BBjk <bajarka[]qgazeta.pl> Subject: Re: skad ci mezczyzni? Date: Wed, 21 Nov 2007 10:07:56 +0100
Jarosław Sokołowski pisze:
> Teraz sobie pomyślałem, że męża Marysi możemy dookreślić jako "męża
> stanu cywilnego" oraz tym męskim posunięciem uporządkujemy trochę całą
> sytuację.
Aproposik:
Możesz iść, dokąd chcesz,
wiesz, gdzie drzwi,
w byle ziąb, w byle deszcz,
w byle sny...
Ja na kłamstwie się znam tak jak ty,
sztucznym miodem karmieni - to my.
Znamy lata trwożniejsze niż dzwon.
wyłącznie proszę - ten ton... ten ton.
Wygadujcie, panowie, androny,
wyłącznie błagam - nie mówcie, nie mówcie już do nas jak do żony.
(A. Osiecka)
Czy mi się zdaje, czy tutaj "żona" stanowi osobny stan? oraz nie jest w tym
przypadku niezbędne dookreślanie? "Żona" jako kategoria osób, do których
mówi sie "tym tonem"? inne