Archiwum grupy dyskusyjnej o języku polskim


Serwis istnieje dzięki uprzejmości:

firma oferująca jachty motorowe

poprzednia strona ------------- następna strona


From: "=?ISO-8859-2?Q?Pawe=B3_Bochenek?=" <pawelboch[]NOSPAM.gazeta.pl>
Subject: =?ISO-8859-2?Q?Re:_jak_rozbi=E6?=
Date: Fri, 14 Sep 2007 12:32:12 +0000 (UTC)

Rafal Ziobro napisał(a):

> Paweł Bochenek wrote:
> > jakieś słowo, najczęściej obce oraz jest ono "nieprzystające fonetycznie" do
> > panujących warunków to z automatu będzie ono "urabiane" (=adoptowane). Nie
> > wiem czy się dobrze wyraziłem?
>
> Zdecydowanie źle. Adoptuje się dzieci, słowo da się adaptować.
> Nawet w przenośni adopcja tu nie pasuje, bo oznacza ona przecież
> uznanie obcego za swoje, rozłącznie od jego cech
> szczególnych oraz wad.
>

Huehuehue. Jedna literówka (adAptowane->adOptowane)i ponad 170 liter polemiki,
marnujesz się chłopie na usenecie, ale wybory właśnie idą... :P
pzdr., PB



From: "Tomasz T." <missae[]hotmail.com>
Subject: Re: odmiana nazwiska KLISZCZ
Date: Sat, 10 Mar 2007 10:28:46 +0100

[...]
> Z pewnością Kliszczowie, jeżeli odnosi sie to do małżeństwa -Anna oraz Kamil
> Kliszczowie. Ale jeżeli dodamy do tego jeszcze córkę lub syna Anna, Kamil oraz
> Leszek Kliszcz? Kliszczowie?
> Optowałabym w tym wypadku za wersją Kliszcz, ale jedynie na zasadzie intuicji
> /która czasami zawodzi, jak to intuicja.
> Gala
>
Ale jak by ich było więcej oraz stworzyli np. legion, to by byli...Kliszczacy?

From: BBjk <bajarka[]qgazeta.pl>
Subject: Re: skad ci mezczyzni?
Date: Wed, 21 Nov 2007 10:07:56 +0100

Jarosław Sokołowski pisze:

> Teraz sobie pomyślałem, że męża Marysi możemy dookreślić jako "męża
> stanu cywilnego" oraz tym męskim posunięciem uporządkujemy trochę całą
> sytuację.

Aproposik:

Możesz iść, dokąd chcesz,
wiesz, gdzie drzwi,
w byle ziąb, w byle deszcz,
w byle sny...
Ja na kłamstwie się znam tak jak ty,
sztucznym miodem karmieni - to my.
Znamy lata trwożniejsze niż dzwon.
wyłącznie proszę - ten ton... ten ton.
Wygadujcie, panowie, androny,
wyłącznie błagam - nie mówcie, nie mówcie już do nas jak do żony.
(A. Osiecka)

Czy mi się zdaje, czy tutaj "żona" stanowi osobny stan? oraz nie jest w tym
przypadku niezbędne dookreślanie? "Żona" jako kategoria osób, do których
mówi sie "tym tonem"?

inne


analizatory Hotele Warszawa Zegarki hamilton Stargard ocieplanie
Tenisówki ostrzyły temperówki filmy milar.com.pl patologia klocki dla dzieci