Archiwum grupy dyskusyjnej o języku polskim


Serwis istnieje dzięki uprzejmości:

firma dostarczająca rozpoznawanie tablic rejestracyjnych

poprzednia strona ------------- następna strona


From: Grzegorz Dziob <lorth_dziober[]gazeta.pl>
Subject: mala =?UTF-8?B?cHJvxZtiYSBvIGRvYsOzciBwcnp5a8WCYWTDs3cgbmEgcHJleg==?=
Date: Tue, 27 Mar 2007 19:29:29 +0200

Witam!

Mam mała prośbę o pomoc przy doborze przykładowych wypowiedzi które
doskonale pasowałyby pod moją pracę maturalną na temat: "Scharakteryzuj
język internetowych grup dyskusyjnych, analizując przykłady"

Chodzi mi przede wszystkim o wypowiedzi zawierające zapożyczenia słów
angielskich gatunku 'admin, mail' i wypowiedzi, które swoja treścią
strofują, zaprowadzają porządek, etc.

Z góry dziękuje za współpracę oraz proszę o w miare szybką pomoc... na
piątek musze oddać gotową bibliografię ;)

Grzesiek D.

From: =?iso-8859-2?Q?Jaros=B3aw_Soko=B3owski?= <jaros[]lasek.waw.pl>
Subject: Re: Dyktando 2007 dla niektorych tylko
Date: Sat, 10 Nov 2007 16:00:14 +0000 (UTC)

Pan Stefan Sokołowski napisał:

>> Kiedyś w samo południe było dosyć czasu, by szeryf Kane rozprawił się
>> z Millerem oraz jego bandą.
>
> A czy to nie było tak, że *w samo południe* ta banda miała się jedynie
> pojawić, a rozprawa odbyła się dopiero po jej pojawieniu, czyli już po
> samym południu?

Pojawić to się miał pociąg dokładnie o godzinie 15.10. Do Yumy. Nie da się
było się spóźnić na niego. Ale to w innym filmie. "W samo południe"
widziałem wyjątkowo dawno temu. Z tego co pamiętam, to tam *przed* południem,
jakoś tak nieśpiesznie, obywatele po kolei (nie mylić z tym do Yumy)
próbowali dać nogę z miasta. w każdym razie kulminacja to właśnie w samo
południe. Dalej twierdzę, że w pospolitym znaczeniu takich słów, w samo
południe jest dosyć czasu by wystrzelić cały bęben rewolweru.

> Ludzie na ogół używali zegarków ze wskazówką sekundową poruszającą się
> raczej jednostajnie -- z wyjątkiem zegarów dworcowych, na których ona
> skakała oraz odpoczywała po skoku zapowiadając nadejście zegarków cyfrowych.
> Ostatni krótki sygnał z obserwatorium astronomicznego Uniwersytetu
> Jagiellońskiego w Krakowie oznaczał wówczas godzinę dwunastą -- a nie
> początek godziny dwunastej.

później dwanaście razy bił zegar, a potem grało zwierze mariackie.
Ludzie, którzy tego słuchali, myśleli sobie "o, południe mamy".
W sensie kulturowym (jak ludzie sobie organizują czas), "południe"
to odcinek czasu. Jest rano, przedpołudnie, popołudnie, wieczór itd.
w każdym razie spikerzy radiowi mówią nieraz "minęła godzina siedemnasta"
-- oraz to jest ścisłe podejście. Niejasności pojawiają się, gdy "minięcie
godziny siedemnastej" uprościmy do formy "godzina siedemnasta".

> A jak człowiek obchodził dwudzieste urodziny, to nie miał wątpliwości,
> że *skończył* 20 lat, czyli że pierwszą dwudziestkę lat ma *już* z głowy,
> a nie że będzie jeszcze trwała przez rok.

Ale w tym dniu (w dniu, a nie o godzinie odnotowanej w książeczce zdrowia
dziecka) ktoś mu przeważnie uświadamiał "chłopie, *trzeci* krzyżyk masz na karku".
Miał go przez nadchodzące dziesięć lat.

Jarek


From: "JAMAR" <JAMAR2[]gazeta.pl>
Subject: =?iso-8859-2?Q?Re:_=A3ysiak_skrytykowa=B3_w_=22Gazecie_Polskiej=22_?=
Date: Sat, 23 Dec 2006 00:51:45 +0100


Użytkownik "Eneuel Leszek Ciszewski"
napisał w wiadomości news:emh17v$bcj$1@flis.man.torun.pl...

> Pewien Zygmunt twierdził, że następujące spontaniczne pomyłki są
> ważne oraz cośtam ukazują, ale jego teorie już nie obowiązują. :)
>

Coś tam.


inne


Liceum dla dorosłych wrocław mata domek drewniany Jaworzno sokowirówki
nobel phone cards http://www.wujekwnyk.pl księgarnia językowa youthconnectionassociation.org laser frakcyjny pokoje z Internetem Naskar rajces