Archiwum grupy dyskusyjnej o języku polskim


Serwis istnieje dzięki uprzejmości:

------------- następna strona


From: =?iso-8859-2?Q?Jaros=B3aw_Soko=B3owski?= <jaros[]lasek.waw.pl>
Subject: Re: Koncowki adresow internetowych - pl vs com i dlaczego?
Date: Fri, 6 Jul 2007 11:36:45 +0000 (UTC)

Pan Waldemar Krzok napisał:

> podzielono top/level/domains na com, edu, org, gov. później doszły domeny
> państwowe. USA ma niby .us jako domenę, ale tego prawie nikt nie używa.

Nikt jak nikt. Domena jest od dawna silnie eksploatowana przez szkoły
średnie. Ale gdyż to co dzieje się w jakimś liceum z Minnesoty,
średnio interesuje kogoś poza uczniami oraz ich rodzinami, adresy
następujące mało rzucają się w oczy.

Ponadto dostrzeżono potencjał słowotwórcy tej końcówki nazwy -- na przykład
przy tworzeniu nazwy del.icio.us.


From: Jacek Ostaszewski <sztyblet[]poczta.onet.pl>
Subject: Re: trzebaby? - =?ISO-8859-2?Q?be=B3kot_na_przysz=B3oroczn=B1?=
Date: Tue, 03 Oct 2006 08:32:08 +0200

Eneuel Leszek napisał(a):
> "Ludek Vasta" efrpfu$t4o$1@news.onet.pl
>
>
>>>tszeba by było = tszeba było by,
>
>
>>Naprawde warto zaufac w poprawnosc informacji ludzi, ktorzy pisza "tszeba"...
>
>
> Stokrotka miała dzisiaj zły dzień... ;) wypada byłoby ją podlać,
> obłożyć nawozem kwiatowym... ;) W każdym razie -- nie ścinać!!!
> Może znowu zakwitnie. :)
>
> Ja także mam zły dzień... W Stokrotce :) zrobiłem nieszczęsne zakupy,
> na czym przepłaciłem parę złotych... Na samych jogurtach ponad
> 2 złote... (a zjem je zanim minie 20 godzin)
>
> Ale to nie koniec...
>
> Garnek nie chce się poddać... (wykipiało mi zeszłego dnia mleko oraz garnek jest
> przypalony z zewnątrz -- wewnątrz jest urocza otulina teflonowa, od
> której spalone mleczko odklejało się tak cienką warstewką, że myślałem
> przez jakiś czas, iż odkleja się właśnie ów teflon)
>
> Na domiar ;) złego -- pralka wywaliła mi wyłącznikiem różnicowoprądowym...
> Przed laty miało być inaczej... oczywiście przewidziałem ten manewr pralki
> oraz miał być oddzielny wyłącznik... Ale nie ma... Musiałem jej zdjąć ochronę, ;)
> żeby prać... Ciekawe, czy mnie kopnie, :) gdy ją dotknę... ;) Chyba nie, bo jak
> się zdołałem połapać -- wyłącznik pracował gdzieś na skraju, to znaczy nie powinno
> być tam większego upływu niż 30 mA... Chociaż cholera wie... Pojęcia nie mam, jak
> się mierzy te przemienności prądowe. ;) Ze stałym sobie jakoś radzę... Ale tu jest
> znacznie gorzej... Teraz mam modem bez ochrony, bo musiałem zabrać przedłużacz...
> Na szczęście mu to nie szkodzi... (co innego, gdyby był zasilony z komputerowego
> zasilacza -- wtedy ogłupieje)
>
> No oraz gdy ten wyłącznik wywalało -- straciłem zasilanie w całym
> mieszkaniu -- również oraz na komputerze... A właśnie parsowałem to
> oraz owo od paru dni... :)
>
> Całe szczęście, że to, co mnie interesowało, było już ściągnięte nad ranem... :)
> (a wywaliło przed kwadransem) 3732 pliki identyczne, parę razy więcej -- nieidentycznych...
> Jestem pełne podziwu ;) -- ściągałem 3732 pliki niepotrzebnie... No nic...
>
> Kominiarz z Wyższej Szkoły Kominiarskiej (u którego kominy się posiada,
> nie ma, czyli jest się ich posiadaczem, nie maczem) ;) chyba nie przyszedł...
> Może dzwonił, ale gdzieś posiałem komórkę... :) Szkoda... Bo w sieci znalazłem
> do niej akumulator za całe 1000 groszy, ponadto oraz ten, który tam jest -- nie
> sprawiał kłopotów... :) Roczny abonament również za tałzena... :) oraz wyjątkowo
> sympatyczna obsługa. :)
>
>
> BTW tego sklepu w sieci oraz tałzenów groszy -- w czerwcu kupiłem w sklepie
> miernik za 25 złotych, który w sieci znalazłem za -- naturalnie całe 1000 groszy...
>
> Pralkę rozkręcę jutro -- dziś mi się nie chce, poza tym, mam dużo prania... :)
>
> A by -- piszemy czasem razem, czasem oddzielnie...
> trzeba by jakieś FAQ napisać... oraz by wypada było ;) umieścić tam owe 'by'...
> Poumieszczać... Chyba już jedenasta... Po jedenastej nawet... :)
> Blat bukowy nieustannie nie tanieje... Najpierw miał być z sosny za 500 złotych,
> teraz z buku mam możliwość za niecałe 300, za jakiś czas pewnie będę miał za stówę. :)
> duże sklepy czynne krócej niż przed rokiem -- pewnie ludzie szybciej kupują... ;)
> i więcej -- bo multum cen ,,poszło'' w dół. :) A te sprzed roku pamiętam całkiem nieźle. :)
> Lekarze mają dostać ;) podwyżki -- fajnie, bo kupią więcej komputerów oraz będą mili z tymi
> komputerami kłopoty, na które będą mili pieniądze... Może się gdzieś załapię. :)
>
> E. :)
>

bardzo do grupy pasuje...



From: "Stokrotka" <ortografia1WYTNIJTO[]autograf.pl>
Subject: Re: zaaresztowali mnie, skarga do Strasbourga
Date: 8 Jan 2007 18:32:57 +0100

W dniu 6 stycznia 2007 (sobota) wieczorem wysłałam skargę,
w tej sprawie do Trybunału Praw Człowieka w Strasbourgu.
Skargę nadałam faxem z poczty (niestety nie dano mi potwierdzenia odbioru
a tylko kwit z ceną faxu- liczony jak za rozmowę telefoniczną
- nie wiem dlaczego akurat na tej poczcie panuje następujący zwyczaj).
oraz
listem poleconym priorytetowym, za potwierdzneiem odbioru.
Piszę z opóźnieniem, by list dotarł do adresata bez problemów.
"Zwrotki" jeszcze rzecz jasna nie dostałam.

treść skargi:
http://reforma.ortografi.w.interia.pl/publiczny/tekst%20skargi.pdf

link do załacznika (ten sam co wcześniej, nic nowego):
http://img465.imageshack.us/my.php?image=decyzjacbkx9.png

kwit potwierdzający fax:
http://reforma.ortografi.w.interia.pl/publiczny/strfaxcb.bmp

dowód nadania listu poleconego:
http://reforma.ortografi.w.interia.pl/publiczny/strpolbdcb.bmp

Treć skargi jast zakończona tekstem, że treść faxu prześlę również pocztą jednakże
bez tej właśnie uwagi.
Pomyłkowo listem wysłałam dokładnie tę samą skargę co faxem,
razem z tamtą uwagą.



inne


Hotele Warszawa butony Nieruchomości Kraków ogrody zimowe zwrot podatku
Znaczenie Imion Ford Cmax wizualizacja teledyski download druk wielkoformatowy elita internetu ogłoszenia gospodarcze